Zewsząd słyszymy o rosnącej popularności czarnego napoju (podobno lepiej inwestować teraz w kawę niż w złoto;) i coraz większej wiedzy, jaką mamy na ten temat. Dostępność kawy od początku XX wieku rosła i wraz ze wzrostem spożycia zmieniała się też świadomość odbiorców. Dlatego właśnie mówi się o falach kawy, czyli coffee waves. Podobno jesteśmy teraz w trzeciej fali, ale może już niedługo ktoś ogłosi, że jednak w czwartej? Smaku, jakim delektujemy się na co dzień ta klasyfikacja nie zmieni, ale warto może przez chwilę poteoretyzować…
Trzecia fala kawy? A może już czwarta?
